Logowanie
Login:
Hasło:
Zapamiętaj:
| Rejestracja
Wkrótce ;)
Szkoła » Pierwsi nauczyciele » Helena Tyrankiewiczowa

Helena TyrankiewiczowaHelena Teresa Olga z Szaferów Tyrankiewiczowa urodziła się, 19 marca 1885 r. w Mielcu. Ukończyła pensję żeńska w 1902 r., a następnie, po nauce prywatnej zdała maturę w szkole realnej w Tarnowie w 1906 r., po czyni w latach 1907 - 1912 odbywała studia wyższe na Wydziale filozoficznym Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie. W tym okresie, w czasie przerw w studiach, wyjeżdżała na guwernerkę na wieś. Studiów tych nie zdołała jednak wtedy ukończyć. Powróciła do nich jeszcze raz w roku akademickim 1922/1923, ale ostatecznie sfinalizowała swoje wykształcenie w Wolnej Wszechnicy Polskiej. W 1934 r. ukończyła dwuletnie Studium Pracy Społeczno - Oświatowej Wydziału Pedagogicznego Wolnej Wszechnicy Polskiej, na którym przedstawiła pracę dyplomowa "Uczniowie Państwowego Seminarium Nauczycielskiego w Ursynowie" a następnie - w 1937 r. ukończyła czteroletni kurs Wydziału Pedagogicznego, na zakończenie którego złożyła opracowanie "Organizacja pracy wychowawczej w ursynowskim seminarium". Na podstawie tych studiów oraz złożonych egzaminów otrzymała w dniu 9 czerwca 1937 r. dyplom nauczyciela, potwierdzający jej kwalifikacje zawodowe do nauczania pedagogiki l propedeutyki filozofii jako przedmiotów głównych w szkołach średnich i seminariach nauczycielskich.

W 1912 r. rozpoczęła pracę w zawodzie nauczycielskim. Kolejnymi miejscami jej pracy zawodowej były: prywatna koedukacyjna szkoła Marii Ramultowej w Krakowie (1912 - 1914), kursy maturalne dla pracujących w Krakowie (l9l4 - 1925), Prewentoryjne Gimnazjum w Zakopanem (1925 - 1926), Państwowe Męskie Seminarium Nauczycielskie w Ursynowie (1926 - 1932} i Szkota Powszechna nr 13 w Warszawie (1932 - 1941).

Okres II -Wojny światowej dostarczył jej wielu cierpień. Gorycz z poniesionej przez naród klęski, bolesne odczuwanie obcych rządów, natrętna propaganda szerzona przez Niemców, ze tylko pod ich władzą będzie się Polakom dobrze żyć - skłaniały nie tylko do refleksji, ale i do działania. W pisanych później wspomnieniach zanotowała : "Poderwała się rozpaczliwa myśl, ze istotnie wobec ich oświaty, nasza jest taka, jako broń Abisyńczyków przeciw broni Włochów Mussoliniego. Rozżarzyło się przekonanie, że walka o oświatę, o kulturę myśli i uczuć, to pierwszy obowiązek wobec ojczyzny" . Dlatego też, obok oficjalnej kontynuacji pracy nauczycielskiej w Szkole Powszechnej nr 13, prowadziła komplety tajnego nauczania zakazanej historii i literatury polskiej.

17 marca 1941 r. została aresztowana przez gestapo i uwięziona w Pawiaku (na "Serbii"), a 27 września 1941 r. wywieziona do karnego obozu ciężkiej pracy przymusowej w Ravensbrueck. Tam przez kilka lat pozostawała w jednym z centrum hitlerowskiej machiny śmierci (numer obozowy 7604). Zanotowała we wspomnieniach : "Powietrze od stawów, piasków i lasków tak rzeźwiące na początku pobytu w "naszym" lagrze, stało się udręka duchowa i fizyczną, wprowadzając w nozdrza i w serca przenikliwy, nieustępliwy swąd palących się ciał i nadziei" .

W warunkach więziennego Pawiaka, jak i w lagrowej niedoli Helena Tyrankiewiczowa (nazywana przez współwięźniarki "Mickiewiczem") nie zapominała o swej patriotycznej i ludzkiej zarazem powinności - podtrzymywaniu na duchu tych, których hitlerowcy przeznaczyli na zagładę. Skuteczną metoda działania okazało się wykorzystywanie szerokiego zakresu wiedzy historycznej, literackiej, geograficznej, psychologicznej, filozoficznej, a także znajomość języków obcych ; niemieckiego, angielskiego, francuskiego i włoskiego. Wycieńczone lagrowym bytowaniem więźniarki chętnie garnęły się do niej niech "Mickiewicz" coś opowie). Słuchanie jej opowieści pozwalało im, chociaż na krótko, oderwać myśli od beznadziejności swego położenia. Opowiadania o historii Polski i jej stosunkach z sąsiadami uświadamiały współtowarzyszkom niedoli, ze Polska była kiedyś potężna, a z trudnych sytuacji wychodziła obronna ręką. Zapoznanie z "Pieśnią o Nibelungach" stworzyło okazję do rozważań o Niemcach ; "Pieśń o Rolandzie" budziła wiarę w szlachetność uczuć. Na Zaduszki 1941 r. Helena 1'yrankiewiczowa zorganizowała obozową inscenizację II części "Dziadów", a później obchody rocznicy Powstania Listopadowego. Wszystko to odbywało się w warunkach ścisłej konspiracji.

Na pracę tę składały się nie tylko treści patriotyczne. Młodym więźniarkom - często jeszcze bez zawodu - uświadamiała jak wybierać zawód i jak się do niego przygotować ; inny temat - jak. zachować zdrowie w warunkach obozowych ; były też słuchaczki, które przygotowywała do zdania matury. Uczyła języków obcych - więźniarki chętnie podejmowały się tej nauki, by m.in. umieć podziękować żołnierzom alianckim za wyzwolenie .

Treści historyczne i literackie, które w normalnych warunkach często traktowane są obojętnie, w lagrowym klimacie przeżywane były w sposób szczególny. Wzniecanie wiary w możliwość przetrwania i lepsza przyszłość dodawało siły na przeżycie obozowej gehenny. Rzeczywistość była koszmarna. Większość uczestniczek tego obozowego życia kulturalnego nie doczekała dnia wyzwolenia. Jeżeli jednak dzięki temu mogły przeżyć chociaż nieliczne chwile w atmosferze godnej człowieka, to fakt ten dowodzi głębokiego sensu i potrzeby pracy Heleny Tyrankiewiczowej.

Zdołała ona przeżyć do wyzwolenia obozu w końcu kwietnia 1945 r. Wyszła z obozu chora, ważyła zaledwie 32 kg (w dniu aresztowania ważyła 72 kg). 31 maja 1945 r. po kilkudniowej -przeważnie pieszej - wędrówce przybyła do podstołecznej Dąbrówki.

W czerwcu 1945 r. zgłosiła się do pracy. Podjęła ja w kierowanym przez męża Gimnazjum w Goszczynie. W 1947 r. wraz z mężem przybyła do Bolesławca i tu pracowała w powiatowym Gimnazjum i liceum jako nauczycielka matematyki i języka angielskiego do przejścia na emeryturę w 1955 r.

Już na emeryturze opracowywała, na zlecenie Ministerstwa Oświaty, recenzje wielu książek w celu określenia ich przydatności dla celów szkolnych. Czas wolny przeznaczała też na napisanie wspomnień: "W rękach hitlerowców. Wspomnienia obozowe" (maszynopis, 280 s.), "Mój udział w tajnej pracy oświatowej. Wspomnienia Z pobytu w obozie w Ravensbrueck w latach 1939 -1945" (rękopis, 117 s.), "Praca kulturalno-oświatowa Polek w Ravensbrueck w latach 1939 - 1945" (rękopis, 105 s.), "Wspomnienia z pracy nauczycielskiej w gimnazjum w Iksynie (Goszczyn) w tatach 1945 - 1947" (rękopis, 97 s.).

Zostały one zakupione przez Zakład Narodowy im. Ossolińskich we Wrocławiu i są przechowywane w zbiorach rękopisów pod sygnaturami 13482/II, 13483/I, 13485/I. 13484/I. Rękopisy tych wspomnień przechowywane są także w archiwum Liceum Ogólnokształcącego w Bolesławcu. Skrócona wersja wspomnień obozowych "W Ravensbrueck" została opublikowana w Zbiorowym tomie wspomnień nauczycieli z więzień i obozów hitlerowskich.

Ostatnie lata życia Heleny Tyrankiewiczowej wypełniły starania o opublikowanie lub przekazanie odpowiednim instytucjom tekstów wspomnień w celu ich zabezpieczenia oraz korespondencja z towarzyszkami obozowej niedoli (szczególnie obfita z Marią Hiszpańską - Neumann z Warszawy i Józefą Bergmann z Krakowa) oraz zabiegi o sfinalizowanie planowanego (zapewne jeszcze z mężem) utworzenia Funduszu Zapomogowo - Stypendialnego im. Wincentego Tyrankiewicza.

Zmarła 30 września 1969 r. Pochowana, została na Cmentarzu Komunalnym w Bolesławcu.






Copyright © 2010-2012

 

giełda narciarska gielda narciarska giełda sprzętu zimowego gielda sprzetu zimowego